| 11 lipca w Poznaniu |
|
|
|
|
Obchody upamiętniające zbrodnię dokonaną na narodzie polskim na Kresach w dniu 11 lipca w 68 rocznicę ataku na ponad 100 wsi i miasteczek na Wołyniu odbyły się w... pod poznańskim Czerwonaku, gdzie na prywatnym gruncie przy domu Pana Maurycego Kowalskiego stoi głaz z pamiątkową tablicą upamiętniającą zbrodnię. Nadal w Poznaniu nie ma odważnych do upamiętniania pomordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, za to są pieniądze w Poznaniu na tydzień kultury ukraińskiej... sądząc po rozmachu: setki tysięcy złotych.... Nie mam nic przeciw kulturze ukraińskiej, nie można by jednak w ramach tego tygodnia wspomnieć również o Ludobójstwie? Jeżeli wspomina się o wielkim głodzie? A może w ogóle zrezygnować z takich wydatków? Czy nie ma innych ważniejszych spraw do finansowania chociażby, na przykład: place zabaw dla dzieci? Widocznie 200 tysiacom ofiar polskich, zamęczonym w okrutny sposób na Kresach, pamięć się nie należy, według władz miasta i województwa ... Czy tak ma wyglądać twarz reprezentująca nowy europejski ład i porządek? Twarz urzędnicza, twarz przedsiębiorcza, jednocząca narody Europy, tylko po to aby móc je ekonomicznie uzależnić, gdzie nie ma miejsca na historię... a i gospodarka jak widać po Grecji, Portugalii, czy Hiszpanii jest też na kiepskim poziomie... I trzeba niewygodne historyczne daty upamiętniać prywatnie, na swojej własnej ziemi ponieważ nie ma zgody na budowę (za własne nie państwowe pieniądze) tablic czy pomników upamiętniających ku przestrodze mord na naszym narodzie... Dokładna relacja z uroczystości, a także zdjęcia na stronie:
Piotr Szelągowski
|






Please wait...