| Dar Dla Kamieńca Podolskiego |
|
|
|
|
Podczas organizowanej wycieczki na dawne tereny Rzeczpospolitej (niesłusznie chyba zwane Kresami; to bardziej tereny za Zbruczem, [przyp. aut.]), przez biuro turystyczne "...wicze" Państwa Krystyny i Ryszarda Liminowiczów, za pośrednictwem Pani Krystyny przekazano karton z kilkudziesięcioma książkami o tematyce historycznej, lektur, opowiadań i powieści dla dzieci. Jak pisze Pani Krystyna w mailu: "Całość została zdeponowana w Kamieńcu Podolskim przy katedrze w budynku parafialnym przekazałam jednej z urzędujących Sióstr...". Książki zostały zebrane dzięki uprzejmości i pomocy pracowników Biblioteki Raczyńskich w szczególności Pani Kierownik działu gromadzenia Iwony Horodeckiej, a także; Markowi Majorkowskiemu, Grażynie Przybylskiej, Romanowi Kaczmarkowi, Danucie Owczarzak, Bożenie Woźnej. Pracownicy Biblioteki Raczyńskich nie pierwszy już raz dają się poznać od strony pełnej zaangażowania, w dziele zbierania książek dla "Naszych na Kresach". To także dzięki nim udało się zebrać prawie 4 tys wysłanych książek w różne miejsca na Litwie i Ukrainie i Białorusi w zeszłym roku, i na początku bieżącego roku.Wykorzystywano przy tym różne możliwości i okazje do transportu. Miedzy innymi pośredniczyli: ks. kanonik Stanisław Draguła, ks.Jarosław Wąsowicz (Salezjanin), Pani Aleksandra Biniszewska (prywatne muzeum Lwowa I Kresów), Prezes Legnickiego oddziału TMLiKPW Wojciech Szydłowski (podczas wycieczki do Wilna przekazał do gimnazjum im. Ruszczyca w Rudaminie kilka kartonów książek ze zbiórki), Krzysztof Goławski (uczestnik rajdu katyńskiego), Grupa inicjatywna Młodzieży Wszechpolskiej, która organizowała zbiórkę dla Polaków na Białorusi (około dziesięciu kartonów), ostatnio siostry zakonne dominikanki z Wilna, otrzymały książki podarowane przez Rebis. Zachęcam do inicjowania zbiórek, brania w nich udziału organizowania przerzutów za granicę, poprzez jadące tam wycieczki lub w każdy inny sposób, może nawet i poprzez znajomych kierowców o których wiadomo, że jeżdżą w tamtym kierunku. Szczególnie chodzi o tereny oddalone od granicy.Do samego Lwowa dociera bardzo duża pomoc, organizowana przez różne stowarzyszenia i organizacje pożytku publicznego, niestety im dalej, tym mniej dociera... Ideą tych zbiórek jest podtrzymanie więzi z krajem, doskonalenie znajomości języka ojczystego, pamięć w końcu o czynach patriotycznych (znaczna część pozycji to lektury, książki historyczne). Ważnym elementem są książki dla dzieci w myśl przysłowia: "czym skorupka za młodu...", dzieci najłatwiej przyswajają sobie wiedzę, język, i oczywiście o ile są to bajki najchętniej się biorą za czytanie takich właśnie książek. Mam nadzieję, że dzięki tej przybierającej coraz większy zasięg akcji Polacy za wschodnimi granicami zyskają lepszy dostęp do książki w ojczystym języku. Co pozwoli im na silniejsze więzi z krajem. Piotr Szelągowski Poniżej kilka zdjęć Kamieńca Podolskiego przesłanych przez Biuro Turystyczne WICZE z tegorocznego wyjazdu. Na Stronie biura znajdziecie trasy wycieczek umożliwiające bezpieczne zwiedzanie miejsc gdzie żyją nasi rodacy za wschodnią granicą. Także; zdjęcie artykułu z "Przewodnika Katolickiego" mówiącego o sytuacji Polaków na wschodzie (nr 31. 01.08.2010- na okładce: "Pomagajmy Rodakom na Wschodzie")
|






Please wait...