|
Stowarzyszenie Warsztaty Idei Obywateli Rzeczypospolitej
Działo się w Poznaniu dwutysięcznego ósmego roku dnia 28-go maja.
My, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej powołujemy do istnienia Stowarzyszenie Warsztaty Idei Obywateli Rzeczypospolitej. Czynimy to dla „ojczyzny, wiary i wolności, praw i swobód narodowych” (z Aktu Konfederacji Barskiej z 15 marca 1768 roku). Zobowiązujemy się krzewić naukę i poszerzać wiedzę w celu ochrony wartości chrześcijańskich i narodowych dla kultywowania i rozwoju najszczytniejszych prawd płynących z nauki Kościoła. Pragniemy wspierać dążenia dla zachowania, upamiętniania i krzewienia dziejów polskich: najwspanialszych i najlepszych dla pamięci i jako wzorzec, a złych i haniebnych ku przestrodze. Bazę naszego działania stanowi Nauka Kościoła i chlubne wzorce Narodu Polskiego, a zasadą jest otwartość na szerokie grupy społeczne. Celem jest upowszechnianie i obrona wspomnianych wartości. Propagowanie wiedzy o nich. Usuwanie i zwalczanie bezzasadnej płynącej często z niewiedzy wrogości. Wspomaganie w formowaniu i kształtowaniu intelektualnym i osobowościowym szczególnie młodzieży i dzieci. Naszym działaniom będą przyświecać słowa ks. Stefana kardynała Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, który powiedział: bonum reipublicae [dobro Rzeczypospolitej] – To znaczy dobro obywateli, dobro każdego człowieka w Ojczyźnie, w Narodzie i państwie. To znaczy też - prawa obywateli. [Warszawa, 6 stycznia 1981 r.]
Członkowie założyciele Pieśń Konfederatów Barskich z dramatu Ksiądz Marek, Juliusza Słowackiego
Nigdy z królami nie będziem w aliansach, nigdy przed mocą nie ugniemy szyi, bo u Chrystusa my na ordynansach, słudzy Maryi.
Więc choć się spęka świat i zadrży słońce, chociaż się chmury i morza nasrożą, choćby na smokach wojska latające - nas nie zatrwożą.
Bóg naszych ojców i dziś jest nad nami, więc nie dopuści upaść w żadnej klęsce, wszak póki On był z naszymi ojcami, byli zwycięsce.
Więc nie wpadniemy w żadną wilczą jamę, nie ulękniemy przed mocarzy władzą wiedząc, że nawet grobowce nas same Bogu oddadzą.
Ze skowronkami wstaliśmy do pracy i spać pójdziemy o wieczornej zorzy, ale w grobowcach my jeszcze żołdacy i hufiec Boży.
Bo kto zaufał Chrystusowi Panu i szedł na święte kraju werbowanie, ten de profundis z ciemnego kurhanu na trąbę wstanie.
Bóg jest ucieczką i obroną naszą, póki On z nami, całe piekła pękną - ani ogniste smoki nie ustraszą, ani ulękną.
Nie złamie nas głód i żaden frasunek, ani zhołdują żadne świata hołdy, bo na Chrystusa my poszli werbunek, na jego żołdy.
|